[*] 13.11.2001 - 07.01.2011

Dziś wieczorem, pożegnałam mojego wieloletniego przyjaciela....

łzy płyną po policzkach, boli bezsilność, bezradność, mam pęknięte serce.....

To on rozbudził we mnie miłość do seterów, pokazał świat widziany oczami psa myśliwskiego, to z nim stawiałam pierwsze kroki na ringach wystawowych.....

Był silny, mądry, wspaniały, jedyny, niepowtarzalny...

a przegrał z nieuleczalną chorobą.....

CHAPSIKU na zawsze zostaniesz ze mną w moim sercu......

zawsze będę Cię kochać..... żegnaj Skarbie [*]